Basilur Poland znowu w kraju

Basilur Poland znowu w kraju

W niedzielę  Basilur Crew zameldował się na polskim lotnisku. Jak było na Sri Lance? Co tam robiliśmy?lk

Odpowiemy krótko – było cudownie. W końcu mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy hektary pięknych, zielonych krajobrazów, które znaliśmy tylko z wyszukiwarki Google. Odwiedziliśmy historyczne Kandy, Nuwarę oraz Kolombo. Mieliśmy na tyle szczęścia, że upał nam nie doskwierał, a padało tylko podczas jazdy samochodem. Jazda po cejlońskich ulicach przypomina filmy o szalonych taksówkarzach. Światła na drodze można spotkać jedynie przy ogromnych rondach, niektórzy prowadzą pod prąd, a między samochodami przewijają się tak zwane Tuk Tuki – wszystko ma swój urok.

IMG_7893

Najbardziej zachwyciło nas Kandy, które ze względu na swoją historię jest objęte patronatem UNESCO. W Nuwarze mieliśmy chwilę słabości, ze względu na jej wysokie położenie, ale za to widoki pól herbacianych wszystko nam wynagrodziły. Niestety widać, że Sri Lanka jest zmęczona wojną, która trwała w tym kraju dość długo, ale jest to kraj który ciągle się rozwija i staje na nogi. Zresztą skądś znamy takie historie. Colombo tętni życiem i można spotkać w nim mnóstwo turystów. Odwiedziliśmy także jedyną świątynie buddyjską, która przechowuje prawdziwy ząb Buddy. Oczywiście zwiedzaliśmy na bosaka.

IMG_7925

Wisienką na torcie była wizyta w fabryce Basilura, której wnętrze przypomina gabinety NASA. Przeszliśmy szkolenie, jak produkować najwyższej jakości herbatę o czym niedługo opowiemy Wam krok po kroku!

IMG_8174

Mamy nadzieje, że w przyszłości odwiedzimy jeszcze Cejlon. Jedno jest pewne. Będziemy tęsknić za tymi widokami…

IMG_8386

Udostępnij ten wpis Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit RSS Email

Powiązane wpisy