Szczególna pełnia Księżyca – czerwone zaćmienie i koniunkcja z Marsem

Szczególna pełnia Księżyca – czerwone zaćmienie i koniunkcja z Marsem

Pełnia Księżyca, która w Europie kojarzy się z czasem aktywności wampirów i wilkołaków, na Sri Lance i w innych buddyjskich krajach ma zupełnie inne konotacje. Na Sri Lance dni pełni czyli Poya Day są świętami wolnymi od pracy.  Wynika to z faktu, że  czasie Pełni Księżyca miały miejsce wszystkie najważniejsze wydarzenia w życiu  Buddy Sakjamuniego . Panuje przekonanie, że w czasie pełni Księżyca skutki karmiczne wszelkich działań, zarówno złych jak i dobrych, są zwielokrotnione 100 razy.  Dlatego w czasie pełni należy szczególnie unikać krzywdzenia innych istot, praktykować szczodrość oraz poświęcić czas na medytację.  Budda osiągnął Oświecenie w czasie bardzo szczególnej pełni – połączonej z zaćmieniem Księżyca.

Dzisiaj (27 lipca 2018)będziemy mogli obserwować na nocnym niebie to samo  wyjątkowe zjawisko astronomiczne, które zdarza się raz na kilkaset lat! Całkowite zaćmienie Księżyca w Pełni, opozycja Marsa i  wynikająca z obu zjawisk tak zwana koniunkcja czyli ustawienie  Słońca, Ziemi,  Księżyca i Marsa  w jednej linii.

Będzie to zarazem  najdłuższe zaćmienie Księżyca  w tym stuleciu. Ziemia  znajdująca się w tym czasie między Słońcem a Księżycem, rzuci cień na swojego satelitę, zasłaniając jego tarczę. Zjawisko będzie widoczne w całej Polsce. (o ile oczywiście pogoda pozwoli). Zacznie się ok. 20:30, ok. godz. 21:30 rozpocznie się faza całkowita, a apogeum nastąpi ok. 22:20

Nie oczekujecie jednak, że Księżyc zniknie z nieba. Chociaż  Księżyc znajdzie się dokładnie w cieniu Ziemi,  pamiętajcie jednak, że   nasza planeta  ma atmosferę, przez którą przechodzi światło słoneczne ( więc będzie ono odbijać się od powierzchni Księżyca) Dlatego w  trakcie całkowitego zaćmienia czeka nas niesamowite widowisko – Księżyc zrobi się czerwony.

Kolejnego takiego widoku możemy się spodziewać dopiero  za 105 lat.

To nie wszystko. Tego samego dnia czeka nas jeszcze super  opozycja Marsa. Nie dość że nasz planetarny sąsiad znajdzie się najbliżej Ziemi po przeciwnej stronie niż Słońce (będzie przez nie oświetlany!), to jeszcze będzie w peryhelium, czyli w miejscu na swojej orbicie usytuowanym najbliżej Słońca. To stwarza wyjątkowo korzystne warunki do obserwacji Czerwonej Planety, którą będzie można dostrzec nawet bez użycia teleskopu.

Udostępnij ten wpis Facebook Twitter Pinterest Google Plus StumbleUpon Reddit RSS Email

Powiązane wpisy